Nie macie wprost pojęcia, Jak to jest źle na nerwy, Bez chwili odpoczęcia Tak huśtać się bez przerwy. Ba, gdyby się to dało ( To byłoby najprościej) Wprowadzić jakąś stałą Podstawę wszechwartości! 70 Tak głowę dręczę biedną, Gdy myśl się jakaś czepi: Ach, czyż to tylko jedno Mogłoby tu być lepiej. . . 71 LIST PRYWATNY DO KORNELA MAKUSZYŃSKIEGO nakłaniający go do spożycia wieczerzy u Żorża Zatem namawiasz mnie, miły Kornelu, Ażeby kropnąć
sennik felieton dla „ Słowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz