piątek, 11 maja 2012

Ganek sennik

Po wewnętrznej stronie wciąż widniało na nim zadrapanie. Za czyją sprawą się tam znalazło? Pewnego sobotniego ranka, kiedy Larry znajdował się w biurze pochłonięty jakimiś niezmiernie ważnymi rachunkami, na sennik ganek wkroczył Bob Chambers i nacisnął przycisk dzwonka. Doris właśnie brała szybki prysznic. Wytarła się i narzuciła szlafrok. Otworzyła drzwi i Bob z uśmiechem wszedł do środka. - Cześć – powiedział, tocząc wokół spojrzeniem. - Nie ma obawy. Larry jest w biurze. - To świetnie. – Bob zerknął na widoczne pod szlafrokiem szczupłe nogi Doris. – Jak ładnie dzisiaj wyglądasz. Roześmiała się. - Uważaj! Może wcale nie powinnam cię wpuszczać. Popatrzyli na siebie z mieszaniną lęku i rozb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz