sobota, 19 maja 2012
Twarz sennik
Robię pierwszy krok i w tym samym momencie zza krzaków wysuwa się znaczenie snu twarz... Benedicta. Nie jest wcale zaskoczony moją obecnością. Przeciwnie, patrzy na mnie, dając mi znaki, abym zachowywała się cicho i podeszła do niego. Po chwili docieram do basenu i senatora. Bez słowa wskazuje ruchem głowy przewrócony stolik tuż przy żywopłocie, w odległości około ośmiu metrów od naszej kryjówki. Zza blatu stolika widać zmierzwione, jasno blond włosy, ciemno opalone czoło i oczy patrzące z przerażeniem w naszą stronę. – Kto to? –
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz